Aeroflot na początek

wpis w: Podróże, Życie | 4

Zanim kupiliśmy nasz pierwszy bilet lotniczy na Kubę, musieliśmy zrobić mały research, wiadomo.
Żeby wybrać najlepszą opcję, kierowaliśmy się:

 

Ceną

Że za loty trzeba płacić to jasne, ale nie chcieliśmy przy pierwszym bilecie spłukać się zupełnie. Przeszukaliśmy więc zakamarki internetu, żeby znaleźć w miarę szczęśliwą cenowo opcję lotu na Kubę.

Sposobem zakupu biletu

W sieci jest mnóstwo pośredników sprzedaży biletów lotniczych. 80% z nich to firmy, które swoją siedzibę mają np. na Ukrainie, albo w innym miejscu, gdzie obsługa klienta jest mocno wątpliwa. Dodatkowo kupujący przekierowywany jest często na dziwaczną, mało intuicyjną stronę, z setką reklam i opcji do zaznaczenia bądź nie. Po wpisaniu frazy z nazwą pośrednika do wyszukiwarki ledwie co można znaleźć na jego temat. Zapoznaliśmy się z wpisami dotyczących tych firm na forach i było tyle negatywnych opinii i w sumie w nas obawy, że zdecydowaliśmy się kosztem wyższej (nadal nieznacznie) ceny biletu kupić loty na oficjalnej stronie przewoźnika.

Miejscem wylotu

Najlepiej byłoby gdyby samolot startował spod domu, ale póki co Czajków nie ma jeszcze pasa startowego dla samolotów. Szukaliśmy więc po większych miastach Polski i tych zagranicznych, do których łatwo będzie się dostać. Obczajaliśmy też opcje przesiadkowe z Londynu, Paryża itd, ale lot albo mega dług trwał, albo cenowo nie wypadał zbyt przyzwoicie. Postawiliśmy więc na lot z Warszawy z przesiadką w Moskwie, co kosztowało nas ok. 8 godzin czekania na lotnisku (o tym za chwilę).

Liniami lotniczymi

Nie chcieliśmy lecieć liniami lotniczymi firmy Krzak, tylko takimi, które mogą chociaż wydawać się godne zaufania. No i tutaj mieliśmy najwięcej rozkminy, bo biorąc pod uwagę dwa pierwsze punkty okazało się, że najlepszą dla nas opcją będzie lot obsługiwany przez rosyjskie linie lotnicze Aeroflot.

 

Areoflot. Sami szukaliśmy informacji w internecie dotyczących tego przewoźnika, więc chętnie podzielę się naszymi obserwacjami. Chyba najwięcej wątpliwości wzbudził we mnie fakt, że wybrane przez nas linie lotnicze są r o s y j s k i e. Nie będę ukrywać, że w moich myślach pojawiło się porwanie samolotu albo zamach terrorystyczny albo porwanie i zamach terrorystyczny, a w lepszym przypadku – ozory w galarecie podczas serwowanego na pokładzie obiadu. No i jeszcze opcja ośmiogodzinnej przesiadki w Moskwie – nieee, to na pewno skończy się totalnym przeszukaniem nas i naszych plecaków, nocą przesłuchań w jakiejś piwnicy, a dalej dożywotnim więzieniem albo łagrem.

Jak już wcześniej wspomniałam, bilety zakupiliśmy poprzez oficjalną stronę Aeroflotu, a nie pośrednika. Kwestia płatności przebiegła sprawnie, powiadomienia i potwierdzenia rezerwacji również wleciały na skrzynkę mailową w zasadzie od razu po zakupieniu biletów. To zwykle mocno uspokaja, tym bardziej jeśli w grę wchodzi niemała kasa. Potwierdzić z czystym sumieniem mogę też, że obsługę telefoniczną klientów mają bez zarzutów. Poza tym, że obsługa jest polskojęzyczna, to można z nimi kontaktować się również mailowo, zyskując tym potwierdzenia w razie „w”.

Odprawa była ok, samolot ok, stewardessy niczego sobie, no i na trasie Warszawa – Moskwa dostaliśmy kanapeczkę 😉 Przesiadka w Moskwie była w sumie jak się okazało całkiem przyjemna. Nie raz zdarzyło mi się nocować na lotnisku i traktuję to jako jeden z większych moich koszmarów. Rozłożona karimata pod krzesłami, leżąc na plecaku, żeby nikt nie zdążył mnie okraść, w tle nieustające komunikaty i bijące po oczach światła jarzeniówek – uwielbiam. W każdym razie lotnisko Szeremietiewo zaskoczyło nas bardzo pozytywnie, bo dysponowało materacami, kocami, poduszkami i wodą dla tych pasażerów, którzy tak jak my, do następnego lotu musieli swoje odczekać. W ten sposób udało nam się zdrzemnąć 5 godzin, co nas mocno podratowało. Sam lot, choć trwał 12 godzin był do przejścia. Ja przeziębiona większość czasu spałam, ale nie odmawiałam sobie obiadzików i soku raz po raz 🙂

Podsumowując

Na każdym bilecie linii Areflot zaoszczędziliśmy ok. 1300 zł, a jakość obsługi, przebieg procesu zakupowego i samego lotu nie oddstawał w żadnym punkcie od uznawanych szeroko jako zachodnie standardów. Polecamy tym, którzy nie są przekonani, albo jeszcze się zastanawiają czy kupić bilet lotniczy tej linii czy niekoniecznie. My skorzystaliśmy i jesteśmy zadowoleni 🙂

 

Podążaj Małgosia:

Lubię, gdy jest wietrznie, jeść owoce zerwane prosto z drzewa, zapach żniw, ludzi i pasikoniki. Nie lubię żółtego sera.

Ostatnie wpisy

4 Odpowiedzi

  1. Witam 🙂 Również będę leciała liniami Aeroflot z przesiadką trwającą ponad 10 godzin. Zastanawiałam się jak przetrwać tyle godzin na lotnisku. Mam pewne obawy co do spania ( a to mnie moga okraść, a to spóźnię się na samolot itp) ale sen raczej będzie nieunikniony. Właśnie przeczytałam wpis odnośnie materacy, kocy i poduszek i jestem bardzo mile zaskoczona 🙂 Czy wypożyczenie tych rzeczy jest bezpłatne? W którym terminalu można skorzystać z tych udogodnień? Czekam na odpowiedź, pozdrawiam 😉

    • Cześć Aniu 🙂 a czy będziesz miała przesiadkę w Moskwie? Jeśli tak, to tam materace, koce z poduszkami i woda była za friko (mili panowie bezinteresownie rozdawali :)). Ale przyznam szczerze, że po raz pierwszy (a latałam już w sumie sporo) spotkałam się z sytuacją, kiedy na lotnisku rozdawali takie gadżety i naprawdę sporo osób skorzystało z tego udogodnienia. Jeśli masz międzylądowanie, to duży bagaż będzie w samolocie, więc swoje osobiste rzeczy zawsze można trzymać pod głową (ja tak zwykle robię). Pozdrowienia!

  2. Uff, żyjecie! Buziaki z drugiego końca świata 🙂

    • No pewnie 🙂 i mamy się całkiem nieźle! gdyby nie te komary i złażąca z pleców skóra 😉 besos!

Zostaw komentarz